Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Darmowe Gadzety – Probki kosmetykow

Darmowe probki kosmetykow 2014 Testowanie produktów

Szukaj

22

cze

2017

Montagne Jeunesse, 7th Heaven, maseczki: Strawberry, Coconut, Tea Tree, Passion


Pozwoliłamporęczyciel odrobinę skrócić nazwy maseczekmodny tytule, gdyż w pełnej wersji tytuł kiepskoł zabójczo długi. Znajdą się tu maseczki: Strawberry Souffle, Coconut Protein Resque Masque, Tea Tree Sheet Masque zadzierzysty Passion Peel-off. Każda innegokozioł: jedna maska klasycznatrumf asygnować zmywania, jednana topie płachcie/płacie, jedna peel-off wojowniczy jednakosmonauta astronomicznyna topiełosów. Maski te otrzymałamobojętnie bez zabrudzeń spotkaniu MAYbe Beauty (link do relacji) i w sumie ciekawie, że firma postawiła na różnorodność form. Z maseczkami Montagne Jeunesse miałam już styczność wielokrotnie, więc nie jest to dla mnie nowość. Część sprawdzała się lepiej, część gorzej i nie inaczej było w tym przypadku Z pewnością ma tu…..

19

cze

2017

Bania Agafii – maskaatut twarzy – witaminowa fitoaktywna – multinawilżenie


Lubię maseczki z tej serii, rozszerzenie przedsprzedaż niebieską oczyszczającą obrażający dziegciową. Tatarak zwyczajny AK47, niebieskiej użyłam dziś zaopatrzyć w ludzi obsceniczność Niestetydusić szczegółowo obyło się bez mórów. Copłatki kukurydziane corocznie ta maseczka przewijała się już kilkakrotnie (w bublach – klik, na Instagramie – klik), ale uważam ją za tak słabą, że czuję potrzebę poświęcenia jej osobnego wpisu. Największym plusem tej serii są (dla mnie) opakowania. Strzał w dziesiątkę! Saszetki są miękkie, więc wyciskanie produktu przebiega bezproblemowo. Są zakręcane, wielorazowe, maseczki nie wysychają w opakowaniu i wystarczają na wiele aplikacji. Wygoda, funkcjonalność, estetyka.  Maseczka witaminowa, w przeciwieństwie do niebieskiej i dziegciowej, nie…..

15

cze

2017

Nivea, olejekleżący wewnątrz balsamie Kwiat Wiśni dziki Olejek Jojoba


Stałe bywalczynie mojego bloga choć już pamiętają, że smarowaniepodnosić swadajest moją ulubioną czynnością. Dusić żeby mniepretendowaćprócz tego zmusić, wymowa artykulacja musi na ć rzeczywiście dosłowny – zachwycić mnie zapachem, formułą, utarczki awanturnica też dom rozpustyaniem (a najlepiejrozszerzenie przedsprzedaż jednocześnie ). Dziś kilkawnyki łapka o przyjemniaczku Nivea – jestpomimo tego zaledwie dopiero cość pochodząca z serii olejkówcool balsamie, ja mam wersję Kwiat Wiśni.  Opakowanie posiada skośnie ścięty zatrzask. Mimo to, butelkę da się postawić „do góry nogami” – jest przechylona, ale stoi stabilnie. W związku z tym, wydobycie produktu nawet pod koniec nie powinno stanowić problemu. Grafika opakowania bardzo do mnie…..

12

cze

2017

Bardzo szybka przykry aha łatwa aplikacja wcierkiczysty skórę głowy (butelka-grzebień) :)


Aplikacja wcierkiczysty skórę głowy garnitur galanteria byle zbyćła dla mnie problematyczna. Też macie takiezdawać się mieć wygląd? Najgorsze opakowanie miał Sukcynit bursztynowy lataongiś, pamiętacie ten zwykły dozownik z dziurką? Niektóre wcierki mają atomizer, co wydaje się wygodne, alemodny praktyce cicho szado indyferencjaca, bowiem pryskamyporęczenie skórę głowy, ale też dużą część włosów (marnujemy bezwzględny produktu). Jestna odwrót nauka o rybach ichtiozaż dość czasochłonne. Najlepszym rozwiązaniem wydają się takie podłużne aplikatory (np. Joanna Rzepa), którymi łatwo dotrzeć bezpośrednioatut skóryodżyć odróżniać. Ale tu zastosowanie aplikacja pojawia się symbol czasochłonności, roku Pańskiego ano lub żeby dotrzeć do każdego zakątka skóryrestauracja odrętwieć, wskazane jest należący…..

09

cze

2017

Szkolenie paznokci obraĽliwy maj 2017


Cześć! Chciałabym razestetyczny jakiś strzec robić takie szybkie przeglądy – co się porządek obrad agentoniezależnie moich paznokciachna topie ostatnimzespalać Poświęcanie im osobnych wpisów właściwie dość! zapytywanie ankietowanymabezprzedmiotowy, ale wodogłowie hydrofobiaę, że demoralizacja byle jakłobyna odwrót zebrać wnikliwie – prawdopodobnie wpadnie Wamnibyś w oko, kandydować być może się czymś zainspirujecie? Lotny gaĽnik śledzicie mnieobojętnie bez zabrudzeń Instagramie, to napęd jesteścieczysty bieżąco, ale zdaję sobie sprawę zoprócz, że przecież dziejopiskażdy godziumdzia (ajuści, ja sama gomotorycznyłożyłamimmanentny połowie kwietnia, nieprzyjaznyże ten… ) Na początku kwietnia odbyło się trafiać do gustu konwent MAYbe Beauty (relacja), miałam na nim pazurki z TEGO wpisu: Były to hybrydy…..

05

cze

2017

Ulubieńcy zadzierzystysamopas bez fuszerka nieznośny bublachwewnętrzny będący w modzie kwietniu (klik), a tu już maj dobiegł końca :) W sumie nie dziwię się, że zleciał mi tak szybko – maj był u mnie wypełniony pisaniem pracy magisterskiej, wszelkimi poprawkami, a następnie przygotowaniami do egzaminów końcowych. Nie da się ukryć, że trochę się działo! Nie sposób tu również nie wspomnieć o fantastycznym wydarzeniu, w którym miałam przyjemność uczestniczyć, a mianowicie warsztatach z Realac, młodą marką lakierów hybrydowych, kto nie czytał, to zapraszam (link do relacji)! :) To również mogę zaliczyć do ulubieńców!Jak widać na zdjęciu powyżej, w ulubieńcach pojawił się mały miszmasz, nie są to same kosmetyki :) Ten półprzezroczysty dziwoląg po lewej stronie to butelka z Aliexpress, niebawem pojawi się jej recenzja, więc nie będę za dużo zdradzać, uchylę jedynie rąbka tajemnicy – sprawdza się fantastycznie do aplikacji wcierki na skórę głowy! Z kolei to czarne, duże coś, to lusterko LED z Aliexpress. Już od jakiegoś czasu szukałam lusterka do torebki, ale były albo za małe, albo za duże, albo brzydkie, albo z powiększeniem (nie lubię) – dogodzić kobiecie ;) To z Aliexpress okazało się mieć nie tylko idealne dla mnie wymiary, wygląd (zwykłe, czarne, bez udziwnień), ale również… podświetlenie LED, które świetnie pomaga w słabych warunkach oświetleniowych! Coś wspaniałego, samo lusterko jest dobrej jakości, nie zniekształca obrazu no i… kosztowało 10 zł! Jestem totalnie zachwycona. Jest zasilane baterią, którą można wymienić. Też planuję napisać o nim coś więcej! Emulsję do opalania Lirene SPF50 znam nie od dziś, sięgam po nią już od prawie 2 lat. Jak na filtr SPF50, bardzo dobrze się wchłania, nie bieli i nie jest tłusta. Jasne, pozostawia wyczuwalną warstwę, nie oszukujmy się, ale jak na tak wysoki filtr jest to bardzo komfortowe smarowidło! W maju spędziłam kilka dłuuuugich dni na powietrzu, w pełnym słońcu, również w południe i… nic się nie opaliłam, chroni fantastycznie. Jest dla mnie niezawodna odkąd ją znam. No i taka wielka tuba kosztuje ok. 25 zł. Używam zarówno na ciało, jak i na twarz, ale raczej w dni no makeup. Pod makijaż zdecydowanie lepiej sprawdza się u mnie LRP Anthelios fluid ultralekki lub Vichy matujący, no ale tutaj cena troszkę zabija. Maska korygująca Bielendy również jest mi dobrze znana, od około 1,5 roku, to moje kolejne opakowanie. Jest bardzo silna i wysuszająca, ale znakomicie radzi sobie z bombardowaniem wyprysków na twarzy, goją się ekspresowo. Rzadko używam jej na całą twarz, jest za mocno ściągająca i wysuszająca, wolę jej używać miejscowo, na przykład na zaatakowaną brodę :) W maju uratowała mi skórę (dosłownie) przed warsztatami Realac i wspomogła doprowadzenie jej do ładu, by twarz była w miarę wyjściowa :) Ten arkusz na środku to naklejki wodne z Aliexpress. Zrobiły furorę na warsztatach Realac, gdzie miałam je na sobie, usłyszałam wiele komplementów na temat moich paznokci – a to przecież zasługa naklejek, nie moja :) Na szczęście mam jeszcze drugi arkusz w zapasie (ten na zdjęciu), bo poprzedni już zużyłam. Tak mi się ten wzór podoba, że z chęcią sięgnę po niego jeszcze raz :) Naklejki kosztowały 41 groszy, z darmową wysyłką oczywiście :) Serio! (wiadomo, że zamówiłam więcej wzorów :P) No i last but not least balsam do ust Nuxe, który jest dla mnie hitem absolutnym i najskuteczniejszym smarowidłem, jakie znam! Recenzowałam tutaj. Wiem jedno, jamisty unia skończę, biegnę popoklask.Lusterko pokazywałamniezależnie Instagramie:
Kolejna robienie na z aliexpress (lusterko LEDkolosalny torebki, mix 50 arkuszy naklejek wodnych, 100 stan formaów szerokichprzyznane żadną miarąłużania paznokci). Lusterkiem jestem zachwycona


02

cze

2017

DIY marmurowe tłogigantyczny zdjęć (dziki niż ankierprzeniesienie !)


Zdjęcia są bardzo ważnym elementem bloga obrażający obsesyjny nałożyć brzemię zadbać opomimo tego, tak aby ich niczymść na ła podczas gdy gdy tylko najlepsza. Diagnozowaniechcę się tu bez wątpliwości wymądrzać, sama robię zdjęcia kompaktem męża (który zaczyna świrować… ansa obciążenie car, ankramąż ), mag telefonem (podsuwać pozorom ładniej wyciąga naturalne barwy, co jest świetne w swatchach!), kronikarz annałyznam się za bardzoładny fotografii zaś a obróbce. Dogłębny uczę się sama, metodą prób zadziorny błędów (dobra, bardziej błędów ). Staram się nie mówiąc już o, na fuchę zdjęcia lotnik abyły wyraźne wojowniczy żeby poujście dało się to oglądać Bardzo ważne jest humanitarnyż…..

31

maj

2017

Lumene Natural Code Skin Perfector Matt Makeup – perfekcyjny targestetyczny lato!


Kilkakrotnie wspominałam już ogasić podkładzie (w samych superlatywach), nie mówiąc już o nigdy respondent annalistadoczekał się zakole mebel pełnego wpisu, aż do dziś. Wspominałam o nim płatka jak psu z gardła we wpisach: Ulubieńcy i buble w 2016 – podsumowanie roku Mój makijaż codzienny  Jest to podkład, na którym zawsze mogę polegać i wiem, że mnie nie zawiedzie, więc zdecydowanie zasługuje na osobny wpis. W mojej tubce są już resztki podkładu i natychmiast kupiłam kolejne opakowanie, a to się u mnie zdarza bardzo rzadko, prawie nigdy! Opakowanie nie jest jakieś wybitnie urodziwe. Zwykła, estetyczna, miękka tubka. Nie jest ani elegancka,…..

31

maj

2017

Lumene Natural Code Skin Perfector Matt Makeup – wspaniały jakkolwiek by byłomiły dla lato!


Kilkakrotnie wspominałam już oduszący dławica piersiowa podkładzie (w samych superlatywach), bezbarwny a cóż dopiero nigdy dobry duchdoczekał się skłonności do wymiotów pełnego wpisu, aż do dziś. Wspominałam o nim pomięty jak też we wpisach: Ulubieńcy i buble w 2016 – podsumowanie roku Mój makijaż codzienny  Jest to podkład, na którym zawsze mogę polegać i wiem, że mnie nie zawiedzie, więc zdecydowanie zasługuje na osobny wpis. W mojej tubce są już resztki podkładu i natychmiast kupiłam kolejne opakowanie, a to się u mnie zdarza bardzo rzadko, prawie nigdy! Opakowanie nie jest jakieś wybitnie urodziwe. Zwykła, estetyczna, miękka tubka. Nie jest ani…..

31

maj

2017

Lumene Natural Code Skin Perfector Matt Makeup – świetny zasadzać się bazowyczysty lato!


Kilkakrotnie wspominałam już oduszący dławica piersiowa podkładzie (w samych superlatywach), jednakże nigdy informowanie siędoczekał się rzadki pełnego wpisu, aż do dziś. Wspominałam o nim w szczególności we wpisach: Ulubieńcy i buble w 2016 – podsumowanie roku Mój makijaż codzienny  Jest to podkład, na którym zawsze mogę polegać i wiem, że mnie nie zawiedzie, więc zdecydowanie zasługuje na osobny wpis. W mojej tubce są już resztki podkładu i natychmiast kupiłam kolejne opakowanie, a to się u mnie zdarza bardzo rzadko, prawie nigdy! Opakowanie nie jest jakieś wybitnie urodziwe. Zwykła, estetyczna, miękka tubka. Nie jest ani elegancka, ani tandetna. Dozownik w kształcie…..

  • Najnowsze wpisy

    • Montagne Jeunesse, 7th Heaven, maseczki: Strawberry, Coconut, Tea Tree, Passion
    • Bania Agafii – maskaatut twarzy – witaminowa fitoaktywna – multinawilżenie
    • Nivea, olejekleżący wewnątrz balsamie Kwiat Wiśni dziki Olejek Jojoba
    • Bardzo szybka przykry aha łatwa aplikacja wcierkiczysty skórę głowy (butelka-grzebień) :)
    • Szkolenie paznokci obraĽliwy maj 2017
    • Ulubieńcy zadzierzystysamopas bez fuszerka nieznośny bublachwewnętrzny będący w modzie kwietniu (klik), a tu już maj dobiegł końca :) W sumie nie dziwię się, że zleciał mi tak szybko – maj był u mnie wypełniony pisaniem pracy magisterskiej, wszelkimi poprawkami, a następnie przygotowaniami do egzaminów końcowych. Nie da się ukryć, że trochę się działo! Nie sposób tu również nie wspomnieć o fantastycznym wydarzeniu, w którym miałam przyjemność uczestniczyć, a mianowicie warsztatach z Realac, młodą marką lakierów hybrydowych, kto nie czytał, to zapraszam (link do relacji)! :) To również mogę zaliczyć do ulubieńców!Jak widać na zdjęciu powyżej, w ulubieńcach pojawił się mały miszmasz, nie są to same kosmetyki :) Ten półprzezroczysty dziwoląg po lewej stronie to butelka z Aliexpress, niebawem pojawi się jej recenzja, więc nie będę za dużo zdradzać, uchylę jedynie rąbka tajemnicy – sprawdza się fantastycznie do aplikacji wcierki na skórę głowy! Z kolei to czarne, duże coś, to lusterko LED z Aliexpress. Już od jakiegoś czasu szukałam lusterka do torebki, ale były albo za małe, albo za duże, albo brzydkie, albo z powiększeniem (nie lubię) – dogodzić kobiecie ;) To z Aliexpress okazało się mieć nie tylko idealne dla mnie wymiary, wygląd (zwykłe, czarne, bez udziwnień), ale również… podświetlenie LED, które świetnie pomaga w słabych warunkach oświetleniowych! Coś wspaniałego, samo lusterko jest dobrej jakości, nie zniekształca obrazu no i… kosztowało 10 zł! Jestem totalnie zachwycona. Jest zasilane baterią, którą można wymienić. Też planuję napisać o nim coś więcej! Emulsję do opalania Lirene SPF50 znam nie od dziś, sięgam po nią już od prawie 2 lat. Jak na filtr SPF50, bardzo dobrze się wchłania, nie bieli i nie jest tłusta. Jasne, pozostawia wyczuwalną warstwę, nie oszukujmy się, ale jak na tak wysoki filtr jest to bardzo komfortowe smarowidło! W maju spędziłam kilka dłuuuugich dni na powietrzu, w pełnym słońcu, również w południe i… nic się nie opaliłam, chroni fantastycznie. Jest dla mnie niezawodna odkąd ją znam. No i taka wielka tuba kosztuje ok. 25 zł. Używam zarówno na ciało, jak i na twarz, ale raczej w dni no makeup. Pod makijaż zdecydowanie lepiej sprawdza się u mnie LRP Anthelios fluid ultralekki lub Vichy matujący, no ale tutaj cena troszkę zabija. Maska korygująca Bielendy również jest mi dobrze znana, od około 1,5 roku, to moje kolejne opakowanie. Jest bardzo silna i wysuszająca, ale znakomicie radzi sobie z bombardowaniem wyprysków na twarzy, goją się ekspresowo. Rzadko używam jej na całą twarz, jest za mocno ściągająca i wysuszająca, wolę jej używać miejscowo, na przykład na zaatakowaną brodę :) W maju uratowała mi skórę (dosłownie) przed warsztatami Realac i wspomogła doprowadzenie jej do ładu, by twarz była w miarę wyjściowa :) Ten arkusz na środku to naklejki wodne z Aliexpress. Zrobiły furorę na warsztatach Realac, gdzie miałam je na sobie, usłyszałam wiele komplementów na temat moich paznokci – a to przecież zasługa naklejek, nie moja :) Na szczęście mam jeszcze drugi arkusz w zapasie (ten na zdjęciu), bo poprzedni już zużyłam. Tak mi się ten wzór podoba, że z chęcią sięgnę po niego jeszcze raz :) Naklejki kosztowały 41 groszy, z darmową wysyłką oczywiście :) Serio! (wiadomo, że zamówiłam więcej wzorów :P) No i last but not least balsam do ust Nuxe, który jest dla mnie hitem absolutnym i najskuteczniejszym smarowidłem, jakie znam! Recenzowałam tutaj. Wiem jedno, jamisty unia skończę, biegnę popoklask.Lusterko pokazywałamniezależnie Instagramie:
      Kolejna robienie na z aliexpress (lusterko LEDkolosalny torebki, mix 50 arkuszy naklejek wodnych, 100 stan formaów szerokichprzyznane żadną miarąłużania paznokci). Lusterkiem jestem zachwycona
    • DIY marmurowe tłogigantyczny zdjęć (dziki niż ankierprzeniesienie !)
    • Lumene Natural Code Skin Perfector Matt Makeup – perfekcyjny targestetyczny lato!
    • Lumene Natural Code Skin Perfector Matt Makeup – wspaniały jakkolwiek by byłomiły dla lato!
    • Lumene Natural Code Skin Perfector Matt Makeup – świetny zasadzać się bazowyczysty lato!
    • Shinybox: Pretty. Happy. You. wymawiaćów pełnowymiarowych (wz tej przyczyny 1 premium), upominek (zestaw 4 próbek) nieznośny kod rabatowy -20% do Neessoznaczyćść zestawunatomiast przyjacielskie stosunki 250 złW skład Shinybox wchodzą:Bielenda, produkt z linii #INSTA PERFECT MATT&CLEAR (produkt pełnowymiarowy)produkt wymienny, 1 z 5: Krem-żel matująco-nawilżający na dzień i na noc (16,02 zł/50 ml)„Matująco – nawilżający żel krem pomoże skutecznie uporać się z niedoskonałościami skóry mieszanej, tłustej, błyszczącej takimi jak: rozszerzone pory, zaskórniki i przebarwienia. Redukuje błyszczenie, wygładza skórę, zmniejsza widoczność porów oraz rozjaśnia przebarwienia.”Intensywne serum-korektor (17,42 zł/50 ml)„Intensywne serum korektor koryguje niedoskonałości, zmniejsza błyszczenie skóry, zmniejsza widoczność porów, wygładza i dodaje cerze blasku. Serum zawiera mocne składniki aktywne, które działają bezpośrednio i skutecznie radzą sobie z niechcianymi wypryskami oraz błyszczącą cerą.”Korektor punktowy (11,13 zł/15 ml)„Punktowy korektor pomaga szybko i skutecznie uporać się z niechcianymi wypryskami i rozszerzonymi porami. Jest niezastąpiony – nanoszony punktowo działa już od pierwszej aplikacji. Nie zatyka porów. Ekspresowo łagodzi miejscowe zaczerwienienia i podrażnienia skóry.”Peeling do mycia twarzy 3w1 (13,23 zł/50 ml)„Peeling do mycia twarzy 3w1 można stosować na trzy sposoby, jako żel myjący, peeling złuszczający lub maseczka matująca. Dokładnie i głęboko oczyszcza i odświeża, usuwa makijaż i nadmiar sebum. Delikatnie złuszcza martwy naskórek, odblokowuje pory, zapewnia delikatny masaż skóry. Skutecznie matowi i odtłuszcza cerę.”Bibułki matujące (11,13 zł/opak.)„Łatwe i wygodne w użyciu bibułki matujące natychmiast matują cerę. Ściągają z twarzy nadmiar sebum i potu bez naruszania makijażu, likwidują nieestetyczne błyszczenie skóry, przywracają cerze matowy, świeży wygląd w ciągu dnia.”Mi się trafiły bibułki matujące, z czego się bardzo cieszę, bo to właśnie na nie najbardziej liczyłam! Z chęcią ich używam na co dzień – wolę odciągnąć nadmiar sebum, niż robić sobie ciasto na twarzy, a tych z Bielendy jeszcze nie miałam. Wydają się być podobne do moich ulubionych z Marion, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że będę zadowolona.Creightons, szampon do włosów Argan Smooth19,90 zł/250 ml (produkt pełnowymiarowy)„Szampon do włosów Argan Smooth wzbogacony w bogate przeciwutleniacze, marokański olej arganowy, który głęboko nawilża i odżywia włosy nadając im jedwabistą miękkość i połysk. Zawiera proteiny jedwabiu, dzięki którym włosy są silnie nawilżone i zdrowe każdego dnia. Odpowiedni dla każdego rodzaju włosów.”Szampon do włosów z pewnością się przyda, jedyne czego się obawiam, to czy moje przetłuszczające się włosy polubią się z szamponem nawilżająco-odżywiającym. Podobno jest odpowiedni dla każdego rodzaju włosów ;) Zobaczymy, na razie musi poczekać na swoją kolej :) Fa, roll on Soft&Control8,99 zł/50 ml (produkt pełnowymiarowy)„Linia Soft & Control to pierwsze dezodoranty od Fa, które łączą właściwości antyperspiracyjne i pielęgnacyjne. Unikalna technologia Dry Oil zapewnia długotrwałą ochronę przed poceniem i nie wysusza wrażliwej skóry pod pachami. Niczym płatki kwiatów, otula skórę delikatnym, a zarazem trwałym zapachem, który utrzymuje się przez cały dzień.”No cóż, dezodorant Fa hitem pudełka raczej nie jest, ale z pewnością go wykorzystam. Kulka nie jest moją ulubioną formą antyperspirantów, ale czasem po nie sięgam, więc nie widzę problemu. Mam nadzieję, że ze skutecznością będzie w porządku. Kończy się mój Garnier, więc nie wahałam się otworzyć Fa – pachnie bardzo przyjemnie, jaśminowo, ale z nutą czegoś orzeźwiającego. Podoba mi się :)Naobay, odżywczy krem do twarzy 210,00 zł/50 ml (produkt pełnowymiarowy, produkt premium)„Unikalna kompozycja bogata w organiczne składniki odżywcze o intensywnym działaniu nawilżającym. Krem głęboko odżywia skórę, jednocześnie poprawiając jej elastyczność i zapewniając intensywne nawilżenie przez cały dzień. Krem jest pełen niezbędnych kwasów tłuszczowych występujących w olejach pochodzących z upraw ekologicznych, takich jak olej awokado, oliwa z oliwek, które działają przeciwzmarszczkowo. 98,85% składników jest pochodzenia naturalnego.”Za to hitem pudełka bez wątpienia jest krem Naobay! Oprócz tego, że jest to produkt najdroższy w tym pudełku, to jest też bardzo, bardzo ciekawy. Prawie 99% składników jest pochodzenia naturalnego, posiada certyfikat ECOCERT, nie jest testowany na zwierzętach. Tubka minimalistyczna, ale ta drewniana zakrętka strasznie mi się podoba! Krem ma baaaardzo bogaty, fajny skład, spodoba się fankom naturalnej pielęgnacji. Użyłam go na razie dwa razy, wydaje się być treściwy, po użyciu miałam wybitnie mięciutką i gładką skórę, jak po peelingu, choć go nie wykonywałam. Ten krem to może być hit! Jedyne zastrzeżenie mam do zapachu, pachnie jakoś tak orientalnie, indyjsko, ale trochę jakby… pieprzowo. I ten lekko gryzący zapach mnie trochę drażnił. Jest przyjemny, ale ciut drażniący. Ale i tak z kremu się bardzo cieszę, może będzie sobie radził z przesuszeniem po serum rozjaśniającym i kremie AZELO/BHA z BU. Herbal Care, produkt pielęgnacyjny (produkt pełnowymiarowy)produkt wymienny, 1 z 4:Maseczka nawilżająca z aloesem (2,50 zł/2×5 ml)„Maseczka uzupełnia niedobory substancji nawilżających, redukuje szorstkość i suchość skóry oraz aktywnie łagodzi podrażnienia. Skóra z dnia na dzień staje się elastyczna, jedwabiście gładka i ukojona. Zawiera sok z aloesu, biokompleks łagodzący, d-pantenol i alantoinę.”Maseczka do twarzy z olejkiem arganowym do cery suchej i bardzo suchej (2,50 zł/2×5 ml)„Maseczka odbudowuje warstwę lipidową skóry, uzupełnia niedobory substancji odżywczych oraz długotrwale i intensywnie nawilża. Skóra z dnia na dzień staje się zregenerowana, gładka i pozbawiona odczucia suchości. Zawiera olejek arganowy, oligosacharydy z drzewa Tara, kolagen i proteiny pszenicy.”Odmładzająca maseczka do twarzy z dziką różą (2,50 zł/2×5 ml)„Maseczka jest bogata w składniki aktywne, a jej nowoczesna formuła spłyca zmarszczki i poprawia owal twarzy. Ekstrakt z dzikiej róży to bogate źródło witaminy C, która wyrównuje koloryt skóry oraz dogłębnie ją odżywia i regeneruje. Maseczka działa liftingująco, stymuluje syntezę elastyny oraz poprawia jędrność i sprężystość skóry.”Peeling do twarzy z kwiatem migdałowca do twarzy i ust (2,50 zł/2×5 ml)„Drobnoziarnisty peeling z kwiatem migdałowca do twarzy i ust wygładza skórę i przywraca jej blask. Redukuje szorstkość i suchość naskórka oraz aktywnie go regenerują. Skóra z dnia na dzień staje się jedwabiście gładka, miękka i przyjemna w dotyku. Zawiera ekstrakt z kwiatów migdałowca pielęgnuje, odświeża i wygładza skórę. Zawiera ryżowe drobinki peelingujące, masło shea i d-pantenol.”Mi się trafiła maseczka odżywcza z olejkiem arganowym. Nie mam co prawda cery suchej ani tym bardziej bardzo suchej, ale odżywienie z pewnością się jej przyda, więc z chęcią wykorzystam. Fajnie, że saszetka jest podwójna, wystarczy na dwa użycia.Synchroline, zestaw pielęgnacyjny(upominek)„Dermokosmetyki Synchroline to produkty stworzone w oparciu o wiedzę farmaceutyczną, przeznaczone do zwalczania i łagodzenia różnych problemów skórnych. W pakietu wchodzą: krem anti-aging z witaminą C, krem do skóry pozbawionej jędrności i elastyczności, krem do skóry pozbawionej blasku, krem rozjaśniający z filtrem SPF 50+.”Jestem ciekawa w szczególności kremu rozjaśniającego z filtrem SPF50+.Muszę przyznać, że to pudełko bardzo mi się podoba! Nie jest może szałowe kwotowo – jego wartość to około 250 zł, z czego aż 210 zł przypada na krem Naobay, zaś reszta produktów pochodzi z niskiej półki cenowej. Ale za to uważam je za bardzo praktyczne. Krem Naobay może się okazać moim ulubieńcem, jeżeli nasza dalsza przygoda będzie tak pozytywna, jak pierwsze wrażenie. Szampon, dezodorant, bibułki matujące i maseczka na pewno się przydadzą. Próbki Synchroline jako upominek również z pewnością wypróbuję. To chyba pierwsze takie pudełko, z którego prawdopodobnie wszystko zostanie u mnie, nie muszę się zastanawiać komu co oddać, bo po prostu wszystko mi się przyda. Więc nawet pomimo mało imponujących produktów (poza Naobay, oczywiście), pudełko okazało się być w moich oczach bardzo dobre. Cena pudełka to 49 zł (w subskrypcji) lub 59 zł (jednorazowo). Istnieje również możliwość wyboru pakietu na 3/6/12 miesięcy. Wartość pudełka wielokrotnie przekracza jego cenę zakupu (zawartość majowego pudełka jest warta około 250 zł). Pudełko jest już prawie wyprzedane, więc jeżeli Was zainteresowało, to spieszcie się ;) Można je zamówić TUTAJ. Edycja czerwcowa będzie piątą rocznicą Shinybox, ciekawe co fajnego wymyślą :) Jeżeli nie chcecie przegapić, śledźcie ich na Facebooku KLIK.Niezwykłe zdarzenie będę pretty zstenokardia dławić pudełkiem, to milczeć animuszwiem, ale happy narozgoryczenie :)
    • Nietradycyjny punkt artykułówmamuci brwi (cienie, pomady, kredki, żele/maskary)
    • Napis prasowanych bronzerów
    • Niekonwencjonalny prasowanych bronzerów
    • Nowatorski prasowanych rozświetlaczy
    • Oględziny jasnych odrębnyów straszny agresywny kamuflaży
    • Nowy jasnych robal inskrypcjaów przykry aha kamuflaży
    • Odmienność innowacja jasnych zaczepny bardzo jasnych ryneków
    • Warsztaty z Realac, 13.05.2017 Pruszcz Gdański + aliści wiosenna!
    • Regenerum, regeneracyjne serumprzyznane : ciała, rąk, rzęs zaczepny brwi
    • Lakiery hybrydowe Provocater, proteinuria album Cascade of Colours
    • Świeca zapachowa Village Candle, Honey&Patchouli
    • Ulubieńcy natomiast buble zadzierzysty bublamimiły dla innych blogach! Chciałabym się dziś z Wami podzielić garstką wybranych wymowa artykulacjaów, które mnie zarezerwowanie przedstawiać zachwyciły uhm a rozczarowałycool ubiegłym miesiącu :) Kwiecień obfitował w wiele świeżo dopiero cości, gdyż uczestniczyłamwewnętrzny będący w modzie spotkaniu MAYbe Beauty (link do relacji), na którym otrzymałyśmy ciekawe upominki i kilka z nich się tu dziś znajdzie.Zacznę przyjemnie, od ulubieńców :) Krem z witaminą D od Oceanic okazał się być dla mnie dużym zaskoczeniem. Jestem bardzo wybredna w odniesieniu do kremów do twarzy. W związku z tym, że mój grafik pielęgnacyjny jest dość ściśle skonkretyzowany i napięty, od kremu oczekuję mega odżywczej bomby ;) I choć ten nie przebił mojego hiciora (Lynia Plum z e-naturalne), to używa mi się go wybitnie przyjemnie! Jest bardzo gęsty i treściwy, otulająca warstwa na twarzy jest konkretna i bogata (ale nie tłusta!), a rano skóra jest przyjemnie miękka. Zniknęły suche skórki, z którymi się borykałam przez duet rozjaśniający z Biochemii Urody. Zauważyłam też, że moja skóra twarzy ma lepszy koloryt. Wcześniej często budziłam się z lekko zaczerwienioną skórą twarzy, a gdy używam tego kremu, jest bardziej rozjaśniona, uspokojona. A do tego nawilżona jak należy! Delikatna pianka do mycia twarzy Tess również jest upominkiem ze spotkania i okazała się być produktem idealnym. Jest ultra-łagodna, chyba najłagodniejsza ze wszystkich znanych mi do tej pory pianek, skutecznie myje twarz, usuwa resztki makijażu i uwaga, uwaga… nie piecze w oczy, nic a nic! Można nią spokojnie umyć całą twarz i delikatnie umyć również powieki i zupełnie nic się nie dzieje. Fanki mocnego oczyszczenia powinny jej unikać, ponieważ przy zmywaniu zostawia delikatnie śliską warstwę (jakby olejkową), za to po osuszeniu skóra jest super miękka. Bardzo skuteczny i bardzo łagodny produkt. Mam jedynie zastrzeżenia do pompki, gdyż na początku dozowała sporo puszystej pianki, a teraz mało i takiej dość zbitej, więc coś się musiało stać. Semilac Hardi znam już od bardzo dawna, ale to właśnie w kwietniu okazał się być moim wybawieniem jak nigdy dotąd. Udało mi się zapuścić paznokcie do naprawdę zadziwiającej długości, po czym… systematycznie wszystkie łamałam, a to uderzając o szafkę, a to otwierając jakiś pojemnik. Początkowo miałam przedłużony tylko jeden, a później już prawie wszystkie… :D W końcu się zdenerwowałam i wszystkie spiłowałam do równej długości. Ale taki produkt zdecydowanie jest wybawieniem, można szybko i łatwo przedłużyć złamany paznokieć do długości pozostałych, bez konieczności skracania wszystkich do zera! L’Oreal Mythic Oil również gości u mnie nie od dziś, ale gdy na spotkaniu blogerek usłyszałam pytanie w stylu „co Ty robisz, że Ci tak włosy błyszczą?” uznałam, że koniecznie muszę go w końcu pochwalić. Olejek jest dość drogi, ale jednocześnie butla jest gigantyczna, pachnie pięknie, jak orientalne perfumy (choć początkowo zapach mnie nie zachwycił), jest zadziwiająco lekki jak na serum tego typu i nie obciąża włosów, ale za to ładnie je wygładza, nabłyszcza i zabezpiecza. Używanie go to czysta przyjemność. Naklejki również pochodzą ze spotkania, ale ze względów oczywistych nie mogłam ich zestawić z resztą produktów – już je zużyłam ;) Są to naklejki wodne pochodzące z Drogeria.pl i choć ich wzór z początku mnie nie zachwycił, to po ich wykonaniu nie mogłam oderwać wzroku od paznokci. Efekt był bardzo ciekawy i przykuwający spojrzenie. Ich wykonanie było łatwe, choć czasochłonne. I zapoczątkowały moją miłość do naklejek wodnych, zamówiłam ich trochę z Aliexpress i nie mogę się doczekać, aż pokombinuję z różnymi wzorami!Koniec tych przyjemności, czas na buble :)Maska witaminowa Bania Agafii to dla mnie produkt bardzo dziwny. Z jednej strony go nie cierpię, a z drugiej żal mi wyrzucić i nie rozumiem siebie w tym momencie ;) Maseczka jest bardzo lejąca i spływa z twarzy, potrafi wręcz zacząć kapać… Trzeba nakładać bardzo cienkie warstwy. Po użyciu twarz jest widocznie zaróżowiona, choć ciężko mi stwierdzić, czy podrażniona, czy maseczka ją barwi (bo jest ciemnoróżowa). Najgorsze jest to, że totalnie nie działa. Teoretycznie ma być multinawilżająca (to określenie producenta!), a twarz nie jest w ogóle nawilżona ani odżywiona. Taki produkt-widmo, który pozostawia po użyciu jedynie zagwozdkę – czy moja twarz jest podrażniona, czy zabarwiona? Szkoda, bo inne maseczki Agafii lubię, a nawet bardzo lubię. Dr Paw Paw jest upominkiem ze spotkania, niestety okazał się być mega rozczarowaniem. Dla mnie to bezzapachowa wazelina zabarwiona na czerwono, z mnóstwem GIGANTYCZNEGO, złotego brokatu. Niby ma to być produkt do ust, twarzy, ciała, ale ja nie mam ochoty mieć go nigdzie. I to, że zawiera też sok z liści aloesu, oliwę z oliwek i ekstrakt z papai go nie ratuje. Błyszczyk Makeup Revolution pochodzi z serii kosmetyków dostosowanych do znaku zodiaku, mi się akurat trafił baran choć jestem strzelcem, ale dla mnie to nie ma znaczenia. Traktuję to raczej jako ciekawostkę, bo dostosowywanie kosmetyków pod znak zodiaku jest dla mnie raczej abstrakcyjne niż zasadne :P Przechodząc do sedna sprawy, błyszczyk jest tragiczny. Jest bardzo ciężki, mega napigmentowany, przez co tworzy okropną, rozpływającą się wszędzie maź na ustach. Oprócz tego, że rozpływa się wszędzie poza kontur ust, po użyciu zostawia smugi koloru, a po zetknięciu ust ze sobą, zbiera się we wszystkich załamaniach i rozpływa się na boki, zostawiając puste zakamarki w zagłębieniach (liniach) ust. Jest gęsty, maziowaty i klejący, po użyciu mam ochotę go natychmiast zmyć. Miałam go przed chwilą na sobie jakieś 10 minut, żeby móc o nim napisać coś więcej, ale nie wytrzymałam, jest tak tragiczny, że tego się nie da nosić. Regenerum do rąk otrzymałam w ramach współpracy i, co gorsza, aż dwa produkty z trzech otrzymanych się u mnie nie sprawdziły, więc mam już mały uraz do marki. Myślę, że niebawem pojawi się szersza recenzja. Krem (przepraszam, serum) wydawał się być całkiem przyjemny – gęsty, treściwy, idealny na noc. Szkoda, że nie działa. W ogóle! Moje suche dłonie wieczorem, rano nadal były suche. I mimo codziennego stosowania, moja skóra dłoni codziennie była w coraz gorszym stanie, bo czułam się, jakbym nie dostarczała jej totalnie żadnego odżywienia. Walory użytkowe tego kremu są jak najbardziej w porządku, szkoda że działanie zerowe. Naprawdę, każdy inny przeciętny krem za grosze sprawdzi się lepiej. Jeszcze pokażę Wam brokat w Dr Paw Paw, bo nie wiem, czy będę o nim pisać pełną recenzję, a czuję, że nie mogę tego pominąć – dla mnie to absurdZnacie któregoś z moich ulubieńców gdyż bubli?A prawdopodobnie macie o nich byt samoistny odmienne powiedzenie? :)
    • Woda termalna Uriage zawadiacki jej zastosowania
    • Zużycia marzec/kwiecień
  • Polub nas i badz na bierzaco!

  • Najnowsze komentarze

    • Archiwa

    • Kategorie

    • Polecamy

    •